Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
Requiem to msza za zmarłych tudzież żałobny utwór muzyczny. Dokładne tłumaczenie to "odpoczynek", jak w "wieczny odpoczynek..." Czyli pozostajemy w tematach żałobnych? Nie do końca.
"Requiem for a village" to tytuł nowego projektu Stevena Wilsona. "To hipnotyzująca, filmowa podróż do wioski istniejącej poza czasem i przestrzenią." Co ciekawe, podobny tytuł nosi brytyjski film z 1975 roku o starszym zarządcy cmentarza, który "w swoich wspomnieniach i wizjach przywołuje dawne, wiejskie życie oraz momenty, w których zmarli wstają z grobów." Inspiracja?
Ponownie Steven wziął na siebie grę na większości instrumentów (gitara basowa, gitara, mellotron, instrumenty klawiszowe, perkusyjne, fortepian, obój i lirę) i oczywiście śpiewa, ale na płycie pojawią się inni koledzy z jego zespołu.
Muzyka ciekawa, trochę pochodna jego poprzedniego albumu, ale mniej nasączona efektami elektronicznymi. Zapowiada się płyta roku?
Rozedrgana Muzyka czyli
jak rock psychodeliczny
końca lat 60-tych przemienił się
w piękny rock progresywny
początku lat 70-tych.
Drgania Harmoniczne czyli
jak rock progresywny
rozwijał się do czasów obecnych
Nasze odkrycia czyli
muzyczne pełerki
aktualizowane z regularnością
cotygodniową
Stary dobry rock dla ludzi młodych duchem